Jak urządzić małą łazienkę? Czyli kilka słów o małym wielkim remoncie.

Mała łazienka na poddaszu. Skos, brak okna i maksymalnie 4 metry kwadratowe po podłodze .Czy da się zrobić z niej oazę dla mamy wielodzietnej, z dużą wanną ,lustrami i szafkami na wszelkie kosmetyki i lakiery? Oczywiście że tak!

Dzisiaj zaproszę Was do mojej małej łazienki na poddaszu i podpowiem, jakie dodatki do niej dobrać by była nie tylko ładna, ale i funkcjonalna. Rok temu nasze poddasze nie napawało optymizmem. W zasadzie tylko jedno pomieszczenie było tam w miarę wyremontowane, a reszta przestrzeni wołała o pomstę do nieba! Dziś – po roku, mogę powiedzieć, że jesteśmy bliżej niż dalej końca remontów na poddaszu. Niech ta mała łazienka stanie się dla Was inspiracją – z małego można wiele ” wycisnąć ” 🙂

Remont zaczęliśmy od łazienki – bo moim najskrytszym pragnieniem, było, aby po porodzie zaszyć się w sypialni (której de facto rok temu jeszcze nie było!) z własną osobistą łazienką. I to marzenie, jak wiecie się spełniło. 

REMONT MAŁEJ ŁAZIENKI

Zacznijmy jednak od początku! 

Na poddaszu łazienka była od lat. Malutka (sama nie wiem, czy ma ona nawet 5 m2?!) pokryta ciemno- zielonymi płytkami imitującymi marmur. Pamiętacie ten trend, by flizować CAŁĄ łazienkę, od sufitu po podłogę? Właśnie w ten trend świetnie wpisała się nasza. W owej łazience była również wanna – też kiedyś najmodniejsza – półokrągła, całkowicie niepraktyczna i toaleta ustawiona pod skosem – na szczęście jestem dziewczyną i nie musiałam nigdy korzystać z niej na stojąco, jednak mogę sobie wyobrazić, jakie figury cyrkowe mężczyźni musieli wykonywać :)) 

LATA 90 W PEŁNI

Tę łazienkę wykańczał mój tata, wiele, wiele lat temu, w czasach, gdy płytki „marmuropodobne” były równie modne, jak obecnie (ach ta moda – zatacza koło) – jednak w odcieniach ciut bardziej szalonych: róże, błękity i właśnie zielenie. Hit wśród pseudo-marmurowych płytek. Nasza łazienka została wykończona i to dosłownie, na amen!). Płytki w odcieniu zgniłej zieleni. Tak – wspominałam już o tym, jednak to wciąż jest moja mała osobista trauma i jak widać siedzi we mnie głębooko.

Ale wróćmy do głównego wątku – jak wspominałam mój tata sam ową łazienkę wypłytkował (czy istnieje takie słowo?). I koniecznie chciał położyć płytki na tych skośnych ścianach. Jednak klej (pamiętajcie – to było dawno temu) nie utrzymywał płytek na takiej pochyłej powierzchni. Tata dwukrotnie próbował je przykleić. Gdy wieczorem kończył pracę, płytki były na ścianie. Dumny wracał do domu. Jakie było jego zdziwienie, gdy następnego dnia rano przyszedł kończyć łazienkę, a wszystkie płytki były na ziemi! Przy drugim podejściu przykleił płytki i stabilizował je jakimiś podporami. Jednak i tym razem płytki odpadły! Za trzecim razem, zdesperowany, użył kleju do suchego tynku i płytki trzymały się już wyśmienicie. Tak mocno się przykleiły, że my podczas remontu odkręcaliśmy całe ściany z suchego tynku z tymi okropnymi zielonymi płytkami na nich (zalety domu zbudowanego w konstrukcji szkieletowej) 

Koniec końców, udało nam się przeprowadzić ten karkołomny remont łazienki (wiecie jak bardzo kurzy się podczas takiej demolki??).

JAKIE PŁYTKI BĘDĄ NAJLEPSZE W MAŁEJ ŁAZIENCE?

Docelowo zdecydowaliśmy się na tanie białe płytki ułożone w cegiełkę oraz na niebieską wzorzystą podłogę – praktycznie każda płytka ma inny ciekawy wzór. Spędziłam kilka nocy aranżując układ płytek, a teraz totalnie nie zwracam uwagi na to, gdzie jest dany dekor :DD).

Nasza łazienka, prócz tak podstawowych i koniecznych zmian, jak przeniesienie toalety czy zmiana wanny na prostokątną, musiała stać się przestrzenią jak najbardziej funkcjonalną. 

Mała łazienka na poddaszu zmieściła wannę !

MEBLE DO ŁAZIENKI

Zdecydowaliśmy się na meble z naszego ulubionego sklepu – i to nie będzie zaskoczeniem – z IKEA. Już od dawna marzyła mi się szafka pod umywalkę GODMORGON. Bardzo podoba mi się prostota tego mebla i fakt, że można regulować układ szuflady przestawiając przegródkę. Prócz tego wykończenie na wysoki połysk optycznie powiększa wnętrze – szafka wygląda świeżo i jest wyjątkowo łatwa w czyszczeniu (wystarczy przetrzeć szmatką:).

Szafka pod umywalkę GODMORGON – rozświetla wnętrze i pomieści wszystko

PRZECHOWYWANIE W SZUFLADACH

W naszej mini łazience, pokusiliśmy się o szafkę wielkości aż 80 cm. Nie wierzyliśmy, że to się uda, jednak szafeczkę znaleźliśmy w naszym ulubionym dziale w IKEA – w kąciku sprzedaży okazyjnej i nie mogliśmy się oprzeć okazji. Nasza szafka to tak naprawdę dwie połączone szafki o szerokości 40 cm. Bardzo fajny pomysł – ponieważ mamy aż 4 szuflady! Dodatkowo możliwość regulacji przegródek – o czym już wspominałam- sprawiła, że wykorzystaliśmy wnętrze szuflad w 1000 procentach!  Dlaczego w tysiącu procent? A no, ponieważ wykorzystałam też wspaniałe pojemniki z pokrywką z tej samej serii GODMORGON. Pomagają one uporządkować biżuterię czy przybory do makijażu, a fakt, że są przezroczyste sprawia, że szybko można się zorientować co w nich jest. Mam je również w dolnej łazience i kocham miłością wielką! W naszych szufladach zastosowałam też rozsuwany pojemnik DRAGAN. Wykonany jest z bambusa i fajnie dopasowuje się do wymiarów szuflady. 

wnętrze szafki GODMORGON dopasowane do potrzeb

Do naszej łazienki kupiliśmy też słupek z lustrem (akurat nasz nie jest już dostępny, jednak obecnie jest w ofercie bardzo podobny, również z serii GODMORGON). Szafka wysoka GODMORGON jest wąska i bardzo praktyczna – regulowane półki pomieściły nasze kosmetyki, wszystkie moje lakiery (a wiecie, że mam ich dużo) oraz wiele wiele więcej. Na najwyższej półce trzymam detergenty i chemię nieodpowiednią dla dzieci.  

AKCESORIA DO ŁAZIENKI

Wszystkie produkty z serii GODMORGON mają 10 letnią gwarancje na zaparowanie pod prysznicem – super opcja w naszej małej łazience, ponieważ wszyscy kochamy kąpiele w ukropie i mimo wentylacji, para jest wszędzie. Pozostając już w temacie kąpieli – podczas kąpieli dzieci prócz pary, wszędzie są ich rozrzucone ubrania! Aby ułatwić im dbanie o porządek we wspólnej przestrzeni kupiliśmy rattanowy ręcznie tkany kosz na bieliznę BRANÄS. Nadaje on boho akcentu i ociepla naszą biało-niebieską łazienkę Każdy kosz na pranie jest ręcznie tkany, dzięki czemu jest niepowtarzalny trend HANDMADE.. No i oczywiście mieści wszystkie nasze ubrania:) Gdy kąpią się dzieci wszędzie są ubrania, lecz gdy kąpiel biorę ja wszędzie są świece! Uwielbiam podczas relaksującej kąpieli zaświecić sobie kilka świeczek – stąd obecność na blacie umywalkowym świec FENOMEN. Blask świec może nadać wyjątkowości każdej chwili, nawet podczas szybkiej kąpieli. Świece ustawiłam na tacy LINDRANDE, która pełni też funkcję podstawki na zegarki czy biżuterię:) 

W projektowaniu naszej łazienki wykorzystałam jedne z tańszych kafli, a większość, jak nie wszystkie meble i dodatki zakupiliśmy w IKEA. Aby nadać pomieszczeniu nieco indywidualnego charakteru, zdecydowaliśmy się na ręcznie wykonaną różową umywalkę oraz polerowane złote baterie – taki kolorowy nieco szalony akcent, przyzywający na myśl cygańskie klimaty 🙂 Aby łazienką nie stała się zbyt „kiczowata” nad ową różową umywalką zawisło piękne rattanowe lustro HINDAS. Ma idealny wymiar 50 cm, oraz posiada folię ochronną – gdyby dzieciaki w ferworze kąpieli rozbiły szybę wiem, że nic im nie grozi. 

Z różową umywalką pięknie komponuje się różowy ręcznik z serii FLODALEN. Jest miękki i chłonny. Po prostu idealny! Wyznam Wam, że ręczniki z IKEA to było moje dziecięce marzenie. U nas w domu rodzinnym królowały zwykłe i nieprzyjemne ręczniki jeszcze z lat70’, w najlepszym wypadku 90, z haftem róży, podczas gdy w warszawskim mieszkaniu u mojej starszej siostry wisiały piękne kolorowe i nowoczesne ręczniki z IKEA. Śmieję się obecnie z tego marzenia, de facto spełnionego, za każdym razem, gdy wycieram ręcznikiem mokre włosy:) 

DEKORACJE DO ŁAZIENKI

Na półce nad toaletą trzymam mojego ukochanego krasnala ogrodowego pamiątka po mojej cioci) oraz lustro LASSBYN – dzięki łańcuszkowi i podstawce, można je powiesić lub postawić w zależności od potrzeb i nastroju :). Obok lustra swoje miejsce mają również moje ukochane pojemniki SAXBORGA. Są to prześliczne małe słoiczki z korkową pokrywką. Można je ustawiać jeden na drugim, a położone na dołączonej do zestawu korkowej tacy, tworzą ozdobę same w sobie.  

Świece nadają niepowtarzalny nastrój
Dekoracje w małej łazience

Przyznam się Wam też, że w naszej górnej łazience, nie ma totalnie światła dla roślin. Chciałam jednak ocieplić wizerunek tego wnętrza i dodać naszej łazience przytulności. Przeszukałam całe internety i nie znalazłam gatunku roślin, które by w łazience przetrwały. Finalnie zdecydowałam się na rośliny sztuczne FEJKA. Biorąc pod uwagę stan moich roślin w dolnej łazience – była to najlepsza decyzja w życiu! W dolnej łazience również planuję podmiankę- uschnięte skrzydłokwiaty zastąpię sztucznymi roślinami FEJKA (ta kula imitująca kokedamę to mój HIT)!

Na zakończenie powiem Wam o jeszcze jednym wspaniałym zakupie z IKEA – to kosz TRÄSKET. Jest malutki, bambusowy i do tego ma super obrotową pokrywę. Jest to nowość w IKEA.

Jeśli mierzycie się z wyzwaniami urządzenia małej łazienki chcielibyście znaleźć więcej wskazówek, zajrzyjcie na stronę IKEA.pl

Podsumowując, nasza łazienka jest najpiękniejsza na świecie. Nie dość, że wchodzi się do niej bezpośrednio z sypialni i to naprawdę ułatwia życie .(Zdarzyło mi się wyskoczyć z kąpieli, zrobić dosłownie dwa kroki, nakarmić szybko Mariankę i wskoczyć do wanny ponownie.) Z akcesoriami i meblami z IKEA zyskała niezwykłą funkcjonalność i stała się bardzo przytulna. 

Z resztą oceńcie sami:) 

Zapraszam Was też do przeczytania naszych innych wnętrzarskich artykułów- na przykład o naszej sofie i jej szybkiej metamorfozie lub o organizacji szafy w sypialni– i choć obecnie mamy sypialnie na poddaszu- uklad wnętrz saf został bez zmian- to nam się naprawdę udało 🙂

Wpis powstał we współpracy z IKEA.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *