Opublikowano 18 komentarzy

Remonty, plany i przygotowania czyli, co zrobić gdy się ma bardzo bujną wyobraźnię.

Moja wyobraźnia to się w życiu napracowała.

Była już ze mną chyba w każdym zakątku świata , kilka razy zmieniała za mnie  prace i zawód, była singielką, zakonnicą , łowczynią męskich serc i  przebyła chyba większość chorób i tragedii, od raka po amputacje ręki. No i ma za sobą kilka nieudanych związków z gwiazdami rocka i  z Podsiadło, z Hugh Grantem a nawet z Micjaelem J. Fox ( to przez Powrót do przyszłości.. ) Ale najwięcej, najwięcej to moja wyobraźnia zrobiła remontów, przemeblowań i delikatnych refreszingów wnętrz. To się nazywa  kompensacja  i jest to poprostu zastępcze zaspokajanie swoich potrzeb poprzez wyobrażenia. Jestem w tym mistrzem. Od 10 lat moje marzenia i plany są rozkopywane, rozgniatane i totalnie rozciapciane przez piatkę dzieci. Nie mam szans na normalne życie i chociaż spełniam się jako mama,  jest to możliwe tylko dzięki nad wyraz rozbudowanej wyobraźni.

I gdy znajomi pytają,  jak to możliwe, że tyle czasu trwa nasz remont a ja nie wariuje, odpowiadam , że jakoś nie zauważam na co dzień tego syfu, bo żyje w świecie wyobraźni.

I w wyobraźni już pięć razy remontowałam kuchnię, malowałam drzwi wejściowe i oczywiście, oczywiście sto tysięcy razy aranżowałam poddasze.

Przerobiłam już wszelkie opcje.

Były pokoje, otwarta przestrzeń dla wszystkich,  remont łazienki, wersja bez remontu i z mini remoncikiem tejże.  ( tyle razy przerabiałam w myśli naszą górną łazienkę, że mam wrażenie, iż od dawna są tam nowe płytki i za każdym razem, gdy jestem w niej- przeżywam szok! Bo jednak nie ma nic nowego.. )

I już kilkakrotnie byłam pewna pewnych decyzji.

I je zmieniałam.

Cała ja.

I teraz też, juz mielismy plan totalny, dzielimy poddasze na strefy i nie robimy pokoi.

A jednak robimy.

Tak jakby.

Jeden pokoik.

Brzmi dzwnie, ale nie jest to takie znowu szalone.

Wydzielimy pod antresoląjeden pokój dla starszaków. Reszta poddasza to będzie bawialnia a w drugim boku ( tam gdzie miał byc kącik do nauki) będzie pralnia i łazienka.

Na dole mamy sypialnie i jeszcze jeden pokoik , w którym będą mieszkały maluchy- żeby miały blisko mamę i tatę.

Narysowałam to ale i tak nie ogarniecie.

 

ścianka nie będzie do końca, będzie do lini antresoli i schodków na nią, tak, że z antresoli chłopcy mają widok na całe poddasze, ale pod nią maja swoja  zabudowaną oazę spokoju. Normalny pokój z drzwiami.

Pod schodami na antresole, które będą ze sklejki, damy zabudowę- szafę- też ze sklejki ( jestem fanką )

Na antresoli łóżka a na dole miejsce na biurka i wszystkie ich dorosłe skarby.

Na środku poddasza dalej jest od pierona miejsca na zabawę, jazdę na rolkach i budowanie z DUPLO.

I ja mam miejsce na pralnie po przeciwnej stronie.

Na początek wystarczy.

I tak za kilka lat planuje sie przeprowadzić z kurami pod Warszawę lub nad morze 🙂

nie wiem czy rozumiecie, próbowałam to narysować, ale nie umiem haha

A jestem po szkole artystycznej, heloł!

 

I kilka inspiracji- chodzi o klimat a nie o dosłowne rozwiązania – z Pinterest.

 

(Niestety nie prosiłam autorów o zgodę na publikacje i wklejam ich fotki bez pardonu- nie mam dziś na to czasu i wiem , ze opis źródła , jako Pinterest to za mało, ale wybaczcie mi! Mam piątkę synów i remont- nie ogarniam:) wszystkie te zdjęcia sa na moim Pinterest– kids room- )

u nas pojawią się jeszcze czarne legary konstrukcyjne stropu i podłoga- najprawdowpodobniej szara, z płyty OSB ( nie pytajcie czemu nie zostawiamy desek- musi tak być póki co i już. )

Widzicie to, czy nadal jest mega niejasne?

 

Opublikowano 6 komentarzy

Wasze wnętrza- nasze rozmowy. Boho ranczo Magdy i Rafała.

Są na świecie tacy ludzie, których się kocha od pierwszej chwili. Wystarczy jedno spojrzenie i ten błysk w oku, że tak właśnie, oni i wy jesteście z tej samej gliny ulepieni! Takiej gliny boho, scandi ,old vintage .

Zapraszam Was na totalnie spóźniony, ale za to całkowicie cudowny wpis. Swoją cudowność zawdzięcza wspaniałym właścicielom naprawdę ładnego rancza! Ranczowicze nie dość, że mieszkają ślicznie, to jeszcze są strasznie fajni. Magda od progu wita uśmiechem i z otwartym sercem zaprasza nawet taką wielodzietną wariatkę jak ja. Rafał częstuje nas żarcikiem. I piwem. Z kuchni unosi się zapach przepysznej maślanej szarlotki ( Moje dzieci zjadły jakieś niewyobrażalne ilości!) a zza winkla kuka do nas dwójka chłopaków! Czego chcieć więcej! Czworo rodziców i siódemka dzieci- to cud że ranczo wciąż stoi!

A teraz oddaję głos Magdzie- głównej inicjatorce Ranczowych Boho Dizajnów i właścicielce ” najbrzydszej łazienki Instagrama”.

Co to za magiczne określenie? Oj nie zdradzę Wam dziś wszystkiego- lećcie na Instagram Rancza i sami zobaczcie jak sławna to łazienka! I nawet mam w niej fotkę!

Łazienka łazienką, ale kochana! Napisz proszę kilka słów o sobie

Przyznam, że dla mnie najtrudniejszy temat! O  dzieciach, wnętrzach, roślinach, akwarelach, muzyce, ogrodzie, meblach, polowaniach w secondhandzie mogłabym pisać i pisać, ale o sobie? Strasznie trudna sprawa! Polecę więc banałem. Mam na imię Magda, powinnam może się już uspokoić, ustatkować, a tymczasem odkrywam dopiero ile można wycisnąć z życia i z siebie! Mam wrażenie, że mój czas właśnie nadszedł. Spełniam się prawie na każdym polu, a przeprowadzka na Ranczo obudziła we mnie nieodkryte dotąd pokłady kreatywności i sił.
Najbardziej na świecie kocham moich chłopaków i tylko dzięki nim Ranczo jest takim miejscem o którym marzyłam zawsze.
W realizacji moich pomysłów, w próbowaniu swoich sił w różnych dziedzinach dekoratorskich dzielnie wpiera mnie Rafał. Znosi cierpliwie wszystkie zmiany planów, gdy trzeba przywiezie graty. Stara się być głosem rozsądku i przede wszystkim łatwo przyzwyczaja się do zmiennego otoczenia. Jest nieoceniony jak chodzi o rozwiązania techniczne.
Mam dwójkę synów – Janka i Jeremiego.

 Gdybycie mieli z Rafałem określić swój dom w dwóch słowach były by to

Magda: Boho Ranczo!
Rafał: Ranczo od nowa

Jaki jest Wasz ulubiony styl we wnętrzu?

( Pytanie trochę nie na miejscu, bo w końcu Magda założyła profil @polishboho , ale… :D)

Magda: Mój ulubiony styl we wszystkim, nie tylko we wnętrzach, to styl indywidualny.Styl, który siedzi w Tobie i tylko w Tobie! Często potrzeba czasu, sporo czasu by go odnaleźć. Czasami się go porzuca, bo wydaje się z jakiś względów nieodpowiedni, ma się wrażenie, że to jeszcze nie to…By potem do niego powrócić z podkulonym ogonem. Właśnie tak było ze mną! Nasze pierwsze mieszkanie miało meble prl ( trochę z konieczności, głównie z sentymentu). Ściany malowaliśmy na intensywne kolory mimo iż pomieszczenia były małe! Mieliśmy jaskrawo żółty przedpokój z czarnymi dodatkami, łazienkę  z granatowym sufitem, a kuchnia w której królował biały byfyj była intensywnie zielona  z czerwonymi drzwiami do spiżarni. Pamiętam, że inspiracją była jakaś wnętrzarska gazeta, która pokazała kuchnię w meksykańskim stylu – z całą orgią barw i pikanterią.
Nasze kolejne mieszkanie to była wnętrzarska porażka. Funkcjonalność i rozkład w pomieszczeniach był na 6 – wykorzystałam dosłownie każdy milimetr, ale wybór mebli… wybór kolorów… Dramat! Nie wiem czemu wtedy myślałam, że jedyną słuszną opcją są meble z sieciówek i wenge do spóły z beżem i cappucino! Podążyłam ślepo za trendami zapominając, że to w tych intensywnych kolorach, w tym miksie starego i nowego żyło nam się najlepiej!
Kolejny raz złapałam się na to wprowadzając się na Ranczo. Postawiłam głównie na biel. Wprowadziliśmy się i zaczęła mnie przytłaczać jej ilość. Na szczęście w porę podkuliłam ogon i powróciłam do eksperymentów 😉
Bezgranicznie kocham rośliny, uczę się ich każdego dnia i pękam z dumy gdy moje roślinne dziecko ma nowego liścia, przetrwało najazd szkodników czy odradza się po moich nie do końca trafionych eksperymentach pielęgnacyjnych.
Uwielbiam okraszać kolory i rośliny światłem dyskotekowym 😉 i nie trzymać się zbytnio reguł.
Najbliższy jest mi styl boho i przeokropnie lubię kombinować jak go uzyskać nie tracąc kasy w sieciówkach i nie kopiując oczywistych rozwiązań. Uwielbiam go w tym dzikim, nieprzewidywalnym wydaniu.
Rafał: Chyba mój własny, czasem nie zauważam stylu i zmian które serwuje na Ranczu Magda ale do wszystkiego się szybko przyzwyczajam

Wasze  ulubione miejsce w domu/ mieszkaniu to: ( dlaczego? )

Magda: Wszyscy pewnie pomyślą, że napiszę …. łazienka! Ale nie, moi Drodzy! Moim ukochanym miejscem jest parter czyli salon połączony z kuchnią i jadalnią. Tylko tu mieści się serce naszego domu! Tu  dzieje się wszystko – odpoczywamy, jemy, gotujemy, bawimy się, przyjmujemy przyjaciół, organizujemy imprezy, oglądamy wspólnie filmy, czytamy, przytulamy się…
Ale gdy potrzebuję chwili samotności to rzeczywiście lubię moją najbrzydszą łazienkę 😉 albo Kwiaciarnię (pokój dla gości na parterze)! Tam z kolei wyciszam się słuchając muzyki i malując.
Rafał: Kanapa w salonie, siedzisko w jadalni, w lecie taras. Ponieważ w tych miejscach można się wygodnie rozsiąść albo położyć i odpoczywać

 

 Gdybyś mogła mieć wszystko ,co związane z wystrojem wnętrz, co chciałabyś mieć w swoim domu/mieszkaniu?

Magda: przeszklone pomieszczenie, w którym miałabym tylko rośliny. Dużo roślin! No i jakąś wygodną leżankę 🙂
Rafał: Wazony, świeczki i poduszki najlepiej z IKEA 🙂
boho salon, stara cegła

Największa porażka w Waszym domu:

Magda: ciężko wskazać na jedną ;), ale najbardziej doskwiera mi mały przedpokój i brak osobnego pomieszczenia typu spiżarnia.
Rafał: Panele na poddaszu, w porównaniu z deską na parterze to największa porażka. Panele są mega sztuczne/plastikowe i głośne, nawet jak się chodzi boso to hałasują – ale musimy na razie z tym żyć.

Czy masz u siebie przedmioty DIY lub odrestaurowane ?

Magda: Ranczo jest prawie całe DIY i odrestaurowane! Zacznijmy może od tego, że samodzielnie rozbieraliśmy stary dom odzyskując co cenniejsze rzeczy. Starą cegłę, kamień, belki stropowe, stare meble, zdjęcia i dokumenty… Wszystko co udało nam się zachować wykorzystaliśmy, bądź wykorzystamy przy aranżacji domu czy ogrodu.

Oprócz tego jestem Nałogowym Wyławiaczem Pereł – nie ograniczam się do jednego miejsca w sieci – przeszukuję doprawdy różne zakamarki, aby znaleźć coś nietuzinkowego. Uwielbiam też second handy (mam na tym polu ponad 20 letnie doświadczenie 😉 ), w których oprócz ubrań czy tkanin wyszukuję dodatki do domu.sypialnia, granatowa ściana

Rafał: No mamy kilka starych mebli w oryginalnym stanie. Kredens pod TV w salonie, witryna w kuchni, krzesła w jadalni i kilka przerobionych/odnowionych. Szafa w przedpokoju, stolik kawowy w salonie, krzesła, fotel „Lisek”, fotel „Chierowski 66”, biurko Janka, łóżko Jeremiego

 Który kochasz najbardziej? Dlaczego?

Magda: Moje serce jest pojemne jak przedwojenna wanna, gdyż kocham wszystkie! ( kula dyskotekowa to taka kropka nad i. Bez niej wnętrze byłoby naprawdę smutne – tak wiem, że to nie DIY ani nic odnowionego, ale ją bardzo lubię)
Rafał: Chyba Chiero chociaż niewygodny i skrzypi

haha dziękuję za przemiłą rozmowę kochani!
Magda i Rafał prowadzą profile na Instagramie  @ranczo.od.nowa @rafalmowi oraz blog http://ranczoodnowa.blogspot.com/