Remonty, plany i przygotowania czyli, co zrobić gdy się ma bardzo bujną wyobraźnię.

Moja wyobraźnia to się w życiu napracowała. Była już ze mną chyba w każdym zakątku świata , kilka razy zmieniała za mnie  prace i zawód, była singielką, zakonnicą , łowczynią męskich serc i  przebyła chyba większość chorób i tragedii, od raka po amputacje ręki. No i ma za sobą kilka nieudanych związków z gwiazdami rocka […]

Pilea peperomioides , czyli hipsterski pieniążek. Jak uprawiać? Moje triki.

Dziś dzielę się z Wami moją tajemną mocą. Rośnie mi pilea. Ba! Nawet z pilei bezpłodnej niczym Sara potrafię uczynić wieloródkę lepszą ode mnie! Zielone pieniążki mają się u nas świetnie- dobrze, że chociaż one, bo te papierowe, cóż, wiecznie na deficycie:) Wciąż pytacie jaki jest mój klucz to owego zielonego sukcesu. Przeczytałam wiele świetnych pozycji […]

Kury- poradnik hodowcy- czyli wszystko to, czego NIE dowiecie się z internetu.

Kura jaka jest- każdy widzi. Przeważnie kojarzy się z taką polską kurą smrodząco- srającą, co łazi wkoło domu i tylko uważać trzeba, żeby w kupsko nie wdepnąć. Przeważnie jakaś taka brązowo- ruda, zwykła kura. Trzeba ją akceptować bo znosi jaja. Głupie toto ptaszysko i strasznie śmierdzące. Że sąsiad ma kurnik wiedzą, a dokładniej czują wszyscy […]

-WASZE WNĘTRZA- NASZE ROZMOWY czyli zwiedzamy przepiękny stary dom Agnieszki

Kocham stare domy i to pewnie wiecie. Stary jest mój dom, stare są moje ukochane wille miejskie pod Kopcem Kościuszki w Krakowie, stare są kamienice wkoło mojego rodzinnego bloku.  ( Tak na marginesie, wyobrażacie sobie jakie to straszne, mieszkać w centrum Krakowa, wśród kamienic, w jedynym wieżowcu z wielkiej płyty w okolicy?!) Stary jest również […]

Kurnik- kokoko- czyli dlaczego, po co i na co nam te wszystkie kury?

Tak, to już powszechnie wiadomo, Wołkowscy mają dwie kury. Dwie- dokładnie tak. Ola i Magda, bo tak mają na imię te dwie niewiasty, to młode kokoszki kupione jeszcze nim kurnik został ukończony. Nasze córeczki jedyne i oczka w głowie. Brzmi to może dość dziwnie, ale tak jest naprawdę. Mamy dwie piękne młode kurki i nieskończony […]

Wakacje pod znakiem testosteronu, czyli jak przeżyć z piątką chłopa a nawet i z siódemką jak się wszystkich podliczy.

Bo jestem jedną babą a ich jest siedmiu. I czasami sobie myślę, że może jednak źle liczę i coś popiepszyłam, bo przecież skończyłam liceum plastyczne, z matematyki miałam raptem dwóję i ogólnie nie po drodze mi z rachunkami, ale… jednak nie,do dziesięciu mi nawet idzie. I jakbym nie liczyła to wychodzi tak samo. Ich siedmiu […]