Kuchnia z IKEA- może i nie młoda, ale za to jakie ma wnętrze!

…czyli kilka słów o naszej kuchni z IKEA

A czy wy macie magiczną kuchnię?

Nasza kuchnia jest niewielka, ale ma naprawdę magiczne zdolności, biorąc pod uwagę ilość sztućców i talerzy, jakie musi pomieścić. Nie wspominając nawet o garnkach,patelniach i pokrywkach. W końcu gotuję w niej posiłki dla 7 osób – codziennie! O jakich magicznych zdolnościach mówię? Mimo, że zaprojektowana 10 lat temu – dla
rodzinki bez dzieci (tak – kiedyś to byliśmy my!), dziś nadal służy naszej całej siódemce! Jak to możliwe? Kilka ulepszających ją gadżetów, malowanie frontów i… mam kuchnię, która posłuży mi pewnie kolejne 10 lat! I tak – to wszystko IKEA!


Naszą magiczną kuchnię kocham i szanuję bardzo. Najbardziej za szafki kuchenne IKEA, które obecnie świętują swoje 12 urodziny! Pamiętacie jak dwa lata temu, nie chcąc się z nimi rozstać przy remoncie przemalowałam fronty z kremowych na szare? KLIK po więcej na ten temat:)
To było idealne posunięcie, niewielkim kosztem nasze meble zyskały drugie życie – nie były w ogóle zniszczone, więc wymiana na nowe, tylko z powodu koloru – PHI! – sami rozumiecie absurdalność tego pomysłu! Jeżeli więc uwielbiacie zmieniać meble nie kupujcie ich w IKEA, bo traficie na takie jak moje – niezniszczalne. Zarówno fronty, jak i korpusy żyją i mają się świetnie!

JAJKA, GOTOWANIE, IKEA

Projekt sprzed dziesięciu lat, a wciąż elastyczny jak moje getry:)


Nasza kuchnia IKEA, projektowana 10 lat temu – wciąż jest funkcjonalna i pojemna.
Dzięki macie VARIERA wnętrze szafek i szuflad jest wciąż jak nowe. Biała mata,wykonana z tworzywa idealnie chroni dno szuflad i półek i co dla mnie najważniejsze – tłumi dźwięki. Gdy piątka dzieci w pośpiechu wyjmuje czyste naczynia ze zmywarki, potrafi robić wiele hałasu. Dodatkowo dzięki macie, nawet położone z rozmachem talerze mają nikłe szanse na rozbicie.
Następnym must have jest wszystkim zapewne znany (choćby z widzenia) uchwyt na zastawę VARIERA. (Zdradzę Wam w sekrecie, że poważam całą serię VARIERA i uważam jej twórców za mistrzów ułatwiania mi życia). Sam uchwyt występuje w wielu rozmiarach, które można dostosować do średnicy naszej zastawy. Dzięki niemu talerze i miski zawsze zajmują w szufladach swoje miejsca – nawet gdy zmywarkę wypakowuje dwuletni Ryś.
W rodzinie VARIERA mamy również tego miłego koleżkę – pojemnik na worki. I chociaż czasy jednorazówek na szczęście powoli odchodzą w niepamięć nasze dizajnerskie torby z bawełny organicznej też zasługują na godne miejsce!


„A co w sytuacji, gdy 10 lat temu myślałam, że nie lubię szuflad ale dziś chcę mieć ich nieskończoną ilość? „

Żaden problem. IKEA zadbała i o to. Dzięki systemowi koszy
UTRUSTA z łatwością przerobisz szafkę z półkami na… magiczną szafkę z
wysuwanymi koszami 🙂 Takie rozwiązanie jest idealne do przechowywania garnków, czy patelni. Ja jestem w nim zakochana!

PORZADEK W SZUFLADZIE, IKEA

Wspływ suszarki chowanej w szafce na dietę- moja teoria.


Suszenie umytych naczyń? Mnie (na szczęście) nie dotyczy – mam wspaniałe urządzenie jakim jest zmywarka.

Ale! Nie myślcie, że pozostaje w tym temacie ignorantką. Kiedy moja mama kilka lat temu robiła remont swojej kuchni powiedziałam jej wtedy tylko jedną mądrość:

„ Mamo, pamiętaj o systemie suszarki
schowanej w szafce z IKEA!”.

Do dziś jest mi za to wdzięczna, bo nie dość, że naczynia są
zawsze schowane i oszczędzamy miejsce na blacie, to suszarka UTRUSTA jest też idealną… szafką 🙂 Świeżo umyte naczynia ociekają i czekają na ponowne użycie, bez przekładania z szafki do szafki. Ile czasu można zaoszczędzić! Akurat tyle, by przygotować ulubione danie mojego taty – makaron z patelni z duuużą ilością masełka. Zjadany oczywiście zawsze po 20 🙂
Zdradzę Wam jeszcze mały sekret – suszarka do naczyń FINTORP, którą używaliśmy przed erą zmywarki i piątki synów służy nam nadal jako pojemnik na warzywa dla naszych kurek. Uwielbiam takie proste zero-waste!

Skoro jesteśmy już przy suszarkach i naczyniach, poświęćmy chwilę tym drugim. Czy wiecie, że największy garnek do gotowania zup mam właśnie z IKEA? Uważam, że jest najlepszy na świecie. Ma aż 10 litrów pojemności i jest wyjątkowo zgrabny jak na taki rozmiar 🙂 Jeżeli macie mniejsze potrzeby – zachęcam Was do zakupu garnka
OUMBARLIG o mniejszej pojemności. Jedno jest jednak pewne – nie pożałujecie zakupu! Jego lekko baryłkowaty i jednocześnie smukły kształt zawsze wywołuje u mnie uśmiech i skojarzenie z kociołkiem mistrza Panoramixa.

GARNEK IKEA, IKEA, GARNEK, OUMBARLIG


Odpady i segregacja


Kuchnia rodziny wielodzietnej jest wiecznie żywa. Nie ma chwili, by ktoś w niej niegotował. Gotowanie wiąże się nie tylko z pysznymi daniami, ale i z powstawaniem odpadów. Niestety wciąż żyjemy w czasach, gdy wiele warzyw i owoców pakowanych jest w plastikowe folie, kasze kupujemy w kartonowym opakowaniu, a obierki z ziemniaków (jeżeli nie wykorzystamy ich na zdrowe frytki w duchu less waste) również staną się odpadem.
W naszej rodzinie dbamy, by wszystkie odpady były dobrze posegregowane! Przez wiele lat towarzyszyły nam w tym kosze SORTERA i póki co – nie znalazłam lepszej alternatywy. Przy okazji, świetnie sprawdzają się też jako pojemniki na ziarno dla naszych kurek 🙂


IKEA posiada również bardzo fajne, przemyślane systemy koszy na śmieci, które dzięki systemowi wysuwanych koszy UTRUSTA są łatwo dostępne. Niestety u nas ze względu na szaloną plątaninę kabli i rur (ach te stare domy!) nie udało się zastosować tego rozwiązania. Mamy natomiast kosz VARIERA z poręcznym uchwytem i zaokrąglonymi rogami, co bardzo ułatwia utrzymanie pojemnika w czystości.

AMICA, IKEA, KUCHNIA


Co zamiast spiżarki?


Nasz mały drewniany domek nie posiada spiżarni. W czasach, gdy mój dziadek go projektował, każdy posiadał niejeden budynek gospodarczy, cały przeznaczony na ziemniaki, świeżo wykopane marchewki i inne wspaniałości. I chociaż sami mamy mały przydomowy ogródek wciąż nie mamy takiego budynku .Mamy za to bardzo pojemny wózek RASKOG, który nie dość, że jest bardzo ładny, to posiada ażurowe przewiewne dno, które zapewni warzywom cyrkulacje powietrza przez co dłużej zachowają świeżość. Prócz tego dzięki kółeczkom, mogę swobodnie przemieszczać go w obrębie kuchni. Wspaniałe rozwiązanie!

IKEA, BAREK, KUCHNIA

Na zakończenie chcę Wam polecić jeszcze jeden bardzo sprytny mebel – barek kuchenny BEKVAM. Jest bardzo stabilny i pojemny, może z łatwością służyć za przedłużenie blatu. Nasi przyjaciele używają go jako miejsce do ustawienia ekspresu –
u nas wsunięty pod przedłużony blat kuchenny pełni funkcje dodatkowej, otwartej szafki. Gdy odwiedzają nas goście, mogę z łatwością umieścić barek bliżej stołu w salonie, by służył nam za stolik na napoje , czy inne dodatki. Wykonany jest z drewna, co daje również pole do aranżacji – możemy go pomalować na dowolny kolor, lub zostawić taki jaki jest – piękny brzozowy:)

Jak widzicie na moim przykładzie kuchnia z IKEA to dobra inwestycja na wieeeeele lat, a dzięki sprytnym i niedrogim rozwiązaniom można w łatwy sposób przystosować ją do rosnących oczekiwań powiększającej się rodziny:)

IKEA KUCHNIA, BEKVAM, BAREK,

4 myśli na temat “Kuchnia z IKEA- może i nie młoda, ale za to jakie ma wnętrze!

  1. Super wpis! Będę zmieniać kuchnie, jak na nią uzbieram i dzięki temu, co napisałaś przekonałam się chyba do zakupu w Ikei.
    Ta różnorodność rozwiązań, które są wygodne przy dzieciach na pewno nam się przyda mimo, że nie planujemy, tak licznej rodziny, jak Wasza.
    Swoją drogą widziałam na story, że byłaś pierwszy dzień w pracy i doradzałaś klientowi aranżacje wnętrza. Planujesz kiedyś być w Warszawie? Nawet za rok czy coś. Ogłoś to wtedy wcześniej gdzieś. Ja nie mam zmysłu i talentu do urządzania mieszkania i chętnie bym skorzystała z Twojego doświadczenia i pasji 🙂

  2. Macie po prostu przepiękny, klimatyczny dom z duszą ♥️. Nie mogę się nadziwić jak pięknie komponują się ze sobą rzeczy, które pozornie do siebie nie pasują, a razem tworzą niepowtarzalną całość ☺️. Skąd u Ciebie zamiłowanie (i przede wszystkim talent!) do urządzania wnętrz? 🤔 Pozdrawiam ciepło całą rodzinkę!

Dodaj komentarz