Renowacja domku ogrodowego i piaskownicy, czyli wspólne aktywności rodzinne w farbie i piachu.

Po siermiężnej fali upałów przyszedł czas na lekkie ochłodzenie- nie wiem jak to jest, że w takich momentach od razu mam ochotę na jakieś renowacje.

Normalnie, pewnie przeszłabym się po ogrodzie i pomyślała, że warto odnowić stół , albo ławkę, a juz koniecznie, tak totalnie koniecznie, należy przemalować nasz domek ogrodowy i piaskownice dla dzieci.

Oczywiście, po chwili przypomniałabym sobie, że przecież nie mam farb, że trzeba by po nie pojechać do sklepu i ogólnie nie ma szans, komu by się chciało, na pewno nie Piotrkowi, a ja nie mam prawa jazdy, więc sorry weno, nie tym razem, może za miesiąc, teraz nie ma czym malować, nie ma jak odnawiać.

Tak by było.

Normalnie.

Jednak tym razem stało się zupełnie inaczej. I nie- Piotrek nie zlitował się i nie pojechał do marketu budowlanego. Stało się coś piękniejszego- mieliśmy pod schodami wspaniałą mini paletę z farbami renowacyjnymi od V33 !

Czego chcieć więcej?

W pięć minut byłam gotowa do pracy- szczególnie, że miałam do pomocy wspaniałe latorośle, cudowne dzieci itepe itede….

W każdym razie- nie przedłużając.

Jeżeli wpadnie Wam do głowy kiedyś podobny pomysł i zechcecie sami coś gdzieś odnawiać, to pamiętajcie- pozbądźcie się ewentualnych dzieci.

Ja zapomniałam o tym drobnym fakcie i … coż… jakoś przeżyliśmy. Dzieci będą mieć wspaniaaałe wspomnienia i ja, ja może kiedyś zapomnę o tej traumie.

Niezależnie jednak, czy pracujecie nad renowacją jakiegoś drewnianego domku/krzesła/ stołu ( niepotrzebne skreślic)  sami, czy z dziećmi- warto mieć następujące przyrządy:

  • farbę do renowacji – my używaliśmy lazury Polski Klimat V33 <klik> 
  • papier ścierny o różnych gradacjach- ok 100, 80 etc
  • rękawiczki , żeby mieć piękne dłonie po pracy( oczywiście, że ja nie ubrałam , chociaż miałam)

Tak- wystarczy tylko tyle.

Co do farb- polecam Wam z całego serca Lazurę Polski Klimat- ja marce V33 ufam jak nikomu- malowałam ich produktami szafki kuchenne kilka lat temu ( na szaro oczywiście) i wciąż wszystko jest EKSTRA!

Co do papieru ściernego- nie musicie usuwać całej starej powłoki, wystarczy ręcznie zmatowić powierzchnie, pozbyć się wszystkich odpadających płatów farby etc.  Surowe drewno też warto przeszlifować, a na koniec odpylić- u mnie wystarczyła zmiotka i kilka małych par rąk do pomocy 🙂  Tak przygotowane drewno jest gotowe do malowania.

 

Pamiętajcie również, że  ja odnawiałam domek, ale Wy możecie w ten sam sposób odnowić cokolwiek- krzesła na taras, czy drewniane donice.

Warto- bo efekt przerósł nasze oczekiwania, a farba kryje jak żadna! Nie mam  zastrzeżeń- pędzel myje się wodą i nie ma ostrego zapachu, a kolorystyka jest piękna- szarości, beże, biele, grafity- achy i ochy dla fanów scandi idealne! Producent ładnie zapewnia, że lazura  trwale chroni drewno przed działaniem promieniowania UV oraz warunkami atmosferycznymi. Jest mrozoodporna, nie pęka oraz nie łuszczy się pod wpływem niskich temperatur. Czy to prawda- będziemy widzieć, ale biorąc pod uwagę, jak świetnie sprawuje nam się farba na szafkach kuchennych. Jestem praktycznie pewna, że domek jest zabezpieczony na lata:)

W każdym razie- co ja się będę rozpisywać- zobaczcie sami!

Tak było:

Tak pracowaliśmy:

 

 

 

 

 

 

Podłogę w domku wymieniliśmy na nową płytę OSB- a dokładniej Piotrek to zrobił , ja tylko nadzorowałam i pośpieszałam.

Jak widzicie była w fatalnej kondycji… Piotrek zrobił specjalną konstrukcje, tak aby po nowej płycie woda spływała a nie zostawała w domku- nie pytajcie jak- nie mam pojęcia- ważne, że będzie działać.

 

Ją też zabezpieczyliśmy lazurą z V33- to była lazura transparentna o boskim kolorze- takim szaro- dębowym 😀 Piekna!

Piotrek powiększył też samą piaskownicę- wcześniejsza nie mieściła naszej radosnej gromady, ale teraz będzie już idealna:)

 

No a na koniec- domek odwiedził oczywiście kogut- całkiem mu się podobało, więc renowacja została zatwierdzona 😀

Domek pomalowaliśmy lazurami kryjącymi V33 z serii Polski Klimat  w kolorach: otoczak górski, oraz pieprz. Okno i ladę pomalowaliśmy tymi samymi lazurami z dodatkiem odrobiny pigmentów z naszej stolarni.

Podłogę wymalowaliśmy lazurą Polski Klimat – odymiony dąb.

 

I jak? Podoba się?: ))

3 myśli na temat “Renowacja domku ogrodowego i piaskownicy, czyli wspólne aktywności rodzinne w farbie i piachu.

Dodaj komentarz